 |
 |
 |
| |
 |
 |
|
 |
 |
 |
WENECJA...
reż. Jan Jakub Kolski
Film opowiada historię pewnej podróży, która się nie odbyła. Historię, w której siła marzeń pozwoliła zamienić zalaną piwnicę rodzinnej posiadłości w najbardziej romantyczne miasto na Ziemi. Na granicy dwóch światów pewien chłopiec stanie się mężczyzną. To w "weneckiej" piwnicy, gdy za oknem przewala się wojenna zawierucha, rozbudzone zostaną wielkie nadzieje i namiętności.
www.wenecjafilm.pl
|
|
|
|
 |
 |
 |
DOM ZŁY...
reż. Wojtek Smarzowski
W polskiej Kinematografii taka opowieść i taki klimat nie zdarzają się zbyt często. 1982 rok. Polska Ludowa. Zima. Bieszczady. Zgliszcza gospodarstwa Dziabasów. Kręcą się po nich, zakutani w ciepłe kurtki, ale mimo tego trzęsący się z zimna, milicjanci. Dowodzi nimi niejaki porucznik Mróz, który próbuje rozwiązać sprawę wielokrotnego morderstwa, które zdarzyło się w tym właśnie miejscu, dokładnie cztery lata temu.W mieszkaniu Dziabasów rozpoczyna się wizja lokalna z udziałem głównego podejrzanego, niejakiego Środonia. Atmosfera jest przedziwna. Chaos. Ostra libacja. Prokurator leży nieprzytomnie pijany w służbowej nysce. Milicjanci ustawiają się w kolejkę po wódkę, którą wydziela im stara kobieta ze wsi. Środoń albo próbuje uspokoić żołądek albo próbuje wytłumaczyć, że jest niewinny. Oprócz nas nikt go praktycznie nie słucha. Przenosimy się za jego opowieścią do tej nocy, gdy doszło do morderstwa. Przenosimy się w deszcz i błoto, a potem znowu wracamy do pejzażu przykrytego śniegiem. I tak bez końca. www.stopklatka.pl
|
|
|
 |
 |
 |
TATARAK...
reż. Andrzej Wajda
Zaczynałem pierwszy film mając 27 lat, jak mi się wówczas wydawało, wszyscy żyliśmy tylko filmem, a życie było jedynie dodatkiem do pracy. Dziś wiem, że nawet aktor oddający się bez reszty roli, pozostaje sobą i żadna iluzja, nie zastąpi mu rzeczywistości. Tym bardziej doceniłem zwierzenia Krystyny Jandy, grającej główną rolę w moim filmie. Pewnego dnia podczas zdjęć, Krystyna dała mi kilka napisanych przez siebie kartek maszynopisu. Ze zdumieniem przeczytałem, że jest to opis ostatnich dni życia jej męża a mojego przyjaciela, wybitnego operatora. Zapytałem: „Czy dajesz to tylko mnie, czy chcesz to powiedzieć w filmie?”. Kiedy wyznała, że chce się z tym podzielić na ekranie, pomyślałem, że Krystyna jest z tymi myślami sama. Każdego dnia wraca w samotności do tamtych chwil. Natychmiast stanęły mi przed oczami obrazy samotnych kobiet w hotelowych pokojach namalowanych przez Hoppera.
Andrzej Wajda
www.tatarakfilm.pl
|
|
|
|
|
 |
|